Małe, kameralne kino? Duży multipleks? Imax?

12/29/2014 10:03:00 AM

IMAX - kino przystosowane specjalnie do filmów i animacji 3D.


Małe kina mają swoją niepowtarzalną magię, multipleksy są nowoczesne i duże, IMAX stworzony jest specjalnie do 3D. Ale które kino wybrać? Które jest lepsze? 


Takie pytania często pojawiają się w Internecie. Nie ma na nie jednak jednoznacznej odpowiedzi. Każde z tych kin jest inne, każde jest według mnie przeznaczone do innego rodzaju filmów. Być może multipleksy rzeczywiście zabijają małe kina, ale tak właśnie wygląda postęp i kinowa ewolucja.

Pamiętam jak cieszyłam się, gdy w Poznaniu otwierali pierwsze Multikino. Poszłam wówczas z rodzicami na premierę filmu Armageddon - był to pierwszy pokaz, na którym pojawiło się nawet kilku polskich aktorów. Następnie otwarto Kinepolis (obecnie należy do Cinema City). To dopiero było coś! Wielki kompleks z kawiarniami, restauracją, salonem gier oraz dwudziestoma ogromnymi salami kinowymi. Na wiele lat kompleks ten stał się moim ulubionym kinem. Jeździłam tam zamiast do innych kin pomimo tego iż znajduje się na drugim końcu miasta.

Jednak mimo to na niezależne produkcje chodziłam do małych, starych kin. Tak samo było z filmami, które chciałam sobie odświeżyć po latach i grali je właśnie w małych kinach. Te kina mają w sobie coś, mają jakąś taką magię. Nie potrafię tego określić, lecz ogląda się w nich filmy inaczej. Ale... Na premiery wybieram jednak IMAX i multipleks Cinema City. Dziś nie wyobrażam sobie, żeby na premierę "The Avengers Age of Ultron" lub "Jurassic World" iść do małego kina. A jednak kiedyś premierę "Jurassic Park" oglądałam w małym kinie o nazwie Rialto. Lecz czasy się zmieniają, technologia w jakiej powstają nowe hity kinowe również, a małe kina często nawet nie mają możliwości (lokalowych jak i finansowych) dostosowania się do tego. Dlatego też ja się cieszę, że powstały duże multipleksy oraz IMAX. Żałuję jedynie, że w Poznaniu nie ma sali 4DX (może ktoś z Cinema City to przeczyta i wkrótce taką salę w Poznaniu otworzą?).

Kino Rialto w Poznaniu.

Małe kina jednakże nie powinny umierać. Powinny znaleźć swoją niszę (poza puszczaniem aktualnych premier, na które część ludzi i tak do małego kina pójdzie) w niezależnych produkcjach i przypominaniu wielkich kinowych hitów po latach. Na najnowszą część "Hobbita" poszlibyśmy do IMAX, natomiast na wszystkie części "Władcy Pierścieni" (tak dla przypomnienia przy okazji "Hobbita") do małego kina. Taki układ byłby według mnie idealny. A jak Wy uważacie?

Mogą Ci się spodobać:

0 komentarze