Mia ma 2 latka!

1/24/2015 07:58:00 PM



23 stycznia 2013 roku o godzinie 13:01 przyszła na świat Mia Rudnicka. Wczoraj skończyła dwa latka! Tak, to już minęły dwa lata. A wydawałoby się, jakby urodziła się wczoraj... Czas strasznie szybko leci!


Rok temu urodziny wyprawialiśmy w gronie rodzinnym. Tort kupiłam zwykły, biszkoptowy, taki, żeby roczne dziecko też mogło zjeść kawałek i jedynie na małej tabliczce był napis "Roczek Mii". Mia kompletnie nie wiedziała co się dzieje. Oczywiście się cieszyła, bo były nowe zabawki i słodkie jedzenie, ale nie miała pojęcia dlaczego.

Dziś, podobnie jak rok temu wyprawiliśmy Mii tylko rodzinne urodziny. Przyszli dziadkowie oraz chrzestni. W sumie, razem z Mią, było 9 osób. Mia niestety nadal jest trochę za mała by zrozumieć, że to jej urodziny i co te urodziny oznaczają. Ale jako, że rozumie już dużo więcej niż rok temu postarałam się o to by chociaż przez jakiś czas ten dzień zapamiętała.

Zaczęłam od tortu. Jedną z ulubionych bajek Mii jest seria "Jak ukraść księżyc" i "Minionki rozrabiają" i na tym postanowiłam się skupić. Dlatego też tort miał kształt Minionka.



Tort zamawiałam w poznańskiej cukierni Różany Potok (bardzo polecam tę cukiernię - profesjonalna obsługa wykona praktycznie każdy tort jaki sobie zamarzymy) i wierzcie mi, smakował równie dobrze jak wyglądał! Goście byli zachwyceni! A Mia? Jak tylko zobaczyła tort zaczęła radośnie wołać: "O! Oko! Oko niam niam! Gru Oko!" ("Oko" - tak właśnie nazywa Minionki). Czyli trafiłam w 10!

Druga sprawa to zabawki. Bardzo długo myślałam co jej kupić. W grę wchodził m.in. rowerek biegowy, lecz zgodnie z mężem stwierdziliśmy, że lepiej go kupić na Wielkanoc. Tak więc wczoraj, czyli w dniu urodzin, zabraliśmy Mię do największego w Poznaniu sklepu z zabawkami. Niech sama zadecyduje co chce. I tu nas nasze kochane maleństwo zaskoczyło. Wybrała tylko 2 zabawki. Kulę ze spiralką, po której przesuwa się kółka i kółko podobne klocki - pewnie pamięta ją z LuxMed, zawsze, gdy tam jesteśmy się nią bawi. Oraz drugą zabawkę drewnianego ślimaka z sorterem, którego można ciągnąć na sznurku. Do tego jeszcze wybrałam jej puzzle oraz książeczkę z serii Maluszkowo. Ma już prawie całą serię. 



Ogólnie impreza urodzinowa przebiegła bardzo spokojnie. Za rok za to pewnie będzie jedno wielkie szaleństwo w jakimś małpim gaju. Mia za miesiąc idzie do żłobka, więc prawdopodobnie na trzecie urodziny zaprosi koleżanki i kolegów. :)

Mogą Ci się spodobać:

0 komentarze