American Sniper - na gorąco, bez spojlerów.

2/17/2015 11:09:00 PM



Właśnie wróciłam z kina Cinema City, gdzie byłam na pokazie przedpremierowym filmu "American Sniper". Seans, mimo iż nie jest 3D, odbył się w sali IMAX.

"American Sniper", film w reżyserii Clinta Eastwooda, jest biografią najsłynniejszego i najskuteczniejszego amerykańskiego snajpera, Chrisa Kyle'a. 

Został nakręcony na podstawie książki autorstwa Chrisa Kyle'a "Cel snajpera". Nie chcę przytaczać tu fabuły, jednak jeśli spodziewacie się czegoś pokroju "Niezniszczalnych" to się zawiedziecie. Również nie jest to film o siedzeniu cały czas ze snajperką w krzakach. Praca prawdziwego snajpera przecież nie tylko na tym polega.

Szczerze mówiąc sama nie wiem czego tak naprawdę się spodziewałam idąc na seans. Raczej wolę inny rodzaj kina. Lecz muszę przyznać, że film mnie pozytywnie zaskoczył i bardzo mi się spodobał. Trzyma cały czas w napięciu, przez większość czasu siedziałam z otwartymi ustami i z zapartym tchem śledziłam akcję i rozterki głównego bohatera. Wielki ekran w IMAX tylko spotęgował wrażenia. 130 minut spędzone na sali kinowej bardzo szybko mi minęło. Żałuję tylko, że życie tytułowego snajpera zostało przedstawione bardzo skrótowo. Z drugiej strony zachęciło mnie to by przeczytać teraz książkę.

Nie ma tu jakiś spektakularnych efektów, lecz mimo to cała akcja wygląda bardzo realistycznie. Szczególnie burza piaskowa - tu wiele efektów 3D ze słynnych amerykańskich produkcji może się schować. Bradley Cooper zagrał według mnie rewelacyjnie. Trochę gorzej wypadła rola Sienny Miller...

Mogłabym o "Snajperze" napisać dużo więcej i aż mnie korci by to zrobić. Lecz nie chcę Wam psuć przyjemności oglądania. Ten film trzeba obejrzeć! Naprawdę warto!

Film dostał 6 nominacji do Oscara. Mam nadzieję, że zostanie doceniony przez Akademię Filmową i na nominacjach się nie skończy.

Co do samego Chrisa Kyle'a: ma na koncie ponad 250 ofiar, z czego 160 oficjalnie potwierdzonych. Był najskuteczniejszym amerykańskim snajperem, mężem i ojcem dwójki dzieci. Był, ponieważ po przejściu do cywila i powrocie do rodzinnego Teksasu, 2 lutego 2013 roku tragicznie zginął z rąk byłego żołnierza, któremu pomagał. 




Mogą Ci się spodobać:

0 komentarze