Zanim kupisz fotelik dla dziecka przeczytaj ten wpis.

2/06/2015 05:49:00 PM


Do napisania tego posta skłoniły mnie rozmowy z bliższymi i dalszymi znajomymi, przede wszystkim przez Internet. W wielkim szoku byłam, gdy tata półrocznego chłopca chwalił się zakupem nowego fotelika montowanego przodem. Fotelik ten jest bardzo dobry i w miarę bezpieczny, lecz dla dzieci, które mają co najmniej 1,5 roku, a nie dla sześciomiesięcznego niemowlęcia, które nawet jeszcze samo nie siedzi. Z kolei mama 1,5 rocznej dziewczynki kupiła fotelik z zakresu wagowego 15-36 kg mimo iż córka waży zaledwie 12kg. Stwierdziła, że, cytuję "córka przynajmniej w nim dłużej pojeździ". Martwi mnie ta niewiedza rodziców, ale ją mogę jeszcze jakoś zrozumieć. To co mnie najbardziej przeraża to niewiedza niektórych pracowników sklepów, które te foteliki sprzedają. Wcześniej wspomnianemu tacie półroczniaka sprzedawca nie odradził zakupu, mimo iż wiedział, że fotelik jest dla niemowlęcia!

Niecały rok temu zmienialiśmy Mii tzw. kołyskę na większy fotelik. Miała wówczas 13,5 miesiąca i wprawdzie mieściła się jeszcze wagowo do Maxi-Cosi Cabriofix, ale główka niebezpiecznie zbliżała się do krawędzi zagłówka. To już był sygnał, że fotelik trzeba zmienić. Udaliśmy się do sklepu, który foteliki sprzedaje. Ekspedientka zrobiła wielkie oczy ze zdziwienia, gdy usłyszała, że chcemy kupić fotelik montowany tyłem (RWF = Rearward Facing), bo przecież wszyscy chcą foteliki przodem. I rzeczywiście w sklepie na około 20 modeli w grupie wagowej I (9-18 kg) były tylko 2 z możliwością montażu tyłem. Jest to bardzo ciekawe zjawisko... W Europie są kraje, w których dzieci do 4 roku życia trzeba wozić tyłem. Natomiast w Polsce taki przepis obejmuje tylko niemowlęta wożone w kołysce.

Co trzeba wiedzieć przed zakupem fotelika?

1. Przede wszystkim należy zapoznać się z kategoriami wagowymi:
Grupa 0 – 0-10 kg
Grupa 0+ – 0-13 kg
Grupa I – 9-18 kg
Grupa II – 15-25 kg
Grupa III – 22-36 kg
Są oczywiście również foteliki łączące kilka kategorii np. 0-18 kg (grupa 0 + I) lub 9-36 kg (grupa I + II + III). Lecz najbezpieczniejsze dla dziecka są te obejmujące tylko jedną grupę. Pod żadnym pozorem nie wolno kupować fotelika na wyrost! 
Jeśli dziecko osiąga maksymalną wagę danej grupy lub czubek głowy zaczyna wystawać poza zagłówek jest to bezwzględne wskazanie do wymiany fotelika na większy.

2. Najbezpieczniejsze są foteliki RWF.

Dzieci mają dużo gorzej niż dorośli rozwinięte mechanizmy obronne oraz mięśnie szyi i wspierające kręgosłup. Przez to, jeśli w trakcie wypadku jadą przodem do kierunku jazdy są bardziej narażone na urazy kręgosłupa. Dodatkowo mogą uderzyć o przednie siedzenie lub doznać urazu przez odłamki wlatujące podczas zderzenia do wnętrza samochodu. Dlatego też w wielu krajach obowiązują przepisy nakazujące wożenie dzieci do lat 4 tylko tyłem. Jazda tyłem jest dla dziecka 5x bezpieczniejsza. Poniżej filmik porównujący zachowanie fotelika montowanego tyłem i przodem podczas zderzenia.


Również na polskim rynku pojawia się ostatnio coraz więcej fotelików Grupy I oraz Grupy I+II montowanych tyłem. Są także hybrydy, które można montować w obu kierunkach. Taki fotelik my właśnie mamy. Kupiliśmy BeSafe IZI Combi X3. Chcę Mię jak najdłużej wozić tyłem (jak się uda właśnie do około 4 roku życia), lecz zdaję sobie sprawę z tego, że w wieku 3-3,5 lat może się zacząć buntować lub dopadnie ją choroba lokomocyjna i wówczas trzeba będzie zmienić kierunek jazdy. Dlatego też wybrałam właśnie ten fotelik. 

Są jeszcze też foteliki montowane przodem z tzw. osłoną tułowia. Osłona ta zabezpiecza kręgosłup przed urazami, lecz ma też jedną ogromną wadę: podczas dachowania dziecko wypada z fotelika i bezwładnie odbija się od ścian samochodu. Dlatego też ja jestem kompletnie przeciwna temu rozwiązaniu. Poniżej filmik pokazujący jak przy dachowaniu zachowuje się dziecko zapięte w foteliku pasami oraz siedzące w foteliku z osłoną tułowia:



3. Co lepsze: montaż IsoFix czy na pasy?

Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Teoretycznie bezpieczniejsza jest baza IsoFix, lecz prawidłowy montaż pasami również zapewni bezpieczeństwo naszemu dziecku. Montaż na pasy jest bardziej uniwersalny - fotelik można zamontować w każdym samochodzie. Natomiast w przypadku IsoFix minimalizujemy ryzyko błędu przy montażu. 

IsoFix na pewno będzie dużo wygodniejszy w przypadku fotelików grupy 0 i 0+ czyli tzw. kołysek. Foteliki wyższych grup są zazwyczaj zamontowane w samochodzie na stałe, natomiast kołyskę ciągle wyjmujemy, bo np. przenosimy w niej śpiące dziecko z samochodu do domu lub montujemy ją na stelażu wózka na szybkim spacerze lub podczas wyjścia na zakupy.

4. Fotelik dobieramy do konkretnego samochodu.

Lub jeśli mamy wystarczającą ilość pieniędzy i taki kaprys samochód do fotelika. ;)
Różne foteliki mają różne rozmiary, dlatego też przed zakupem należy sprawdzić na stronie producenta czy dany fotelik będzie pasował do naszego samochodu i na których siedzeniach możemy go zamontować. Najlepiej by było również przed zakupem przymierzyć go do naszego auta, aby zobaczyć czy wszystko rzeczywiście pasuje i wypróbować czy wygodnie będzie nam się wkładało i wyciągało z niego dziecko. 

5. Czy ilość gwiazdek ma znaczenie?

Ma, ale nie do końca. Testy ADAC są przeprowadzane w określonych warunkach i na ilość gwiazdek składa się wiele czynników. Oczywiście im więcej fotelik ich ma tym lepiej, ale chyba jednak pewniejszy jest szwedzki Test Plus, który bardziej rygorystycznie podchodzi do takich testów. Nie wszystkie foteliki go przechodzą - np. BeSafe IZI Combi X3 nie dostał certyfikatu pomimo tego, że jest identycznym fotelikiem (ta sama skorupa i montaż) co BeSafe IZI Kid X3, tylko dodatkowo ma szynę do montażu przodem. I właśnie to, że można go zamontować przodem zdyskwalifikowało go w teście (oczywiście montowany tyłem ma identyczne osiągi i bezpieczeństwo co BeSafe IZI Kid X3).

A na koniec mała uwaga: gondola z możliwością montażu w samochodzie to nie fotelik!

Taka gondola może i jest dla rodziców wygodnym i tanim rozwiązaniem, lecz kompletnie nie sprawdza się do bezpiecznego przewożenia niemowlęcia w samochodzie. Dlaczego? Obejrzyjcie poniższy filmik z testu zderzeniowego:


Ogólnie przed zakupem polecam obejrzenie na YouTube filmików z testów ADAC. Sami zobaczycie jak zachowuje się ciało dziecka podczas wypadku w poszczególnych modelach fotelików.

Życzę udanych zakupów i bezpiecznej jazdy! :)


Dodane 9.02.2015:

Wojtek K., znajomy z Twittera zwrócił mi uwagę na jeszcze jedną bardzo ważną kwestię dotyczącą fotelików samochodowych - mianowicie sposób zapinania pasów. Dla mnie to jest oczywista oczywistość, dlatego też nawet nie pomyślałam by wspomnieć o tym we wpisie. Jednak jak tak się teraz zastanawiam to Wojtek ma rację i wielu rodziców nie wie jak prawidłowo zapiąć pasy.

Pasy po zapięciu powinno się naciągnąć, tak, by nie było żadnego luzu! Jeśli dziecko jest grubo ubrane (kurtka, gruba bluza) to powinniśmy je rozebrać lub chociaż rozpiąć kurtkę/bluzę i pas poprowadzić pod odzieżą wierzchnią. 

Jeśli pasy będą zapięte luźno dziecko może podczas poważnego wypadku nawet wylecieć z fotelika. Lub w przypadku niewinnej stłuczki doznać większych obrażeń, również narządów wewnętrznych.

To samo zresztą dotyczy nas, osób dorosłych. Zbyt luźny pas w odcinku miednicowym lub zapięty na kurtkę puchową może podczas drobnej stłuczki doprowadzić do obicia (lub poważniejszego uszkodzenia) narządów wewnętrznych znajdujących się w jamie brzusznej.


Mogą Ci się spodobać:

0 komentarze