Szczepić czy nie szczepić?

2/19/2015 06:17:00 PM


Co chwilę na Facebooku i forach internetowych pojawiają się dyskusje na temat szczepień. Jest też coraz więcej stron i for poświęconych ruchom antyszczepionkowym. Kilka razy zdarzyło mi się brać udział w takich dyskusjach oraz czytać takie właśnie strony i fora. I dosłownie przysłowiowy nóż mi się w kieszeni otwierał!
Dyskusje na takich stronach są kompletnie niepoparte faktami medycznymi, często argumenty są kompletnie abstrakcyjne lub na zasadzie "bo tak". Ludzie nie szczepią dzieci, bo się boją, często nawet sami nie wiedzą czego. "Bo tu piszą, że szczepionki są szkodliwe"...
Ruch antyszczepionkowy to samonapędzająca się machina. Machina, która przedstawia szczepionki jako największe zło tego świata... A rodzice biorący w tym udział często nawet nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę wyrządzają swojemu dziecku oraz innym dzieciom namawiając ich do nieszczepienia.

Bo szczepionki zawierają rtęć... Hmmm... Serio? Kiedyś rzeczywiście zawierały, teraz coraz mniej szczepionek ją zawiera... A poza tym jest to tylko konserwant i w szczepionce znajduje się w znacznie mniejszej ilości niż w naszym pożywieniu. Tak, tak, codziennie zjadamy więcej rtęci niż dostajemy jednorazowo w szczepionce. Poza tym rtęć będąca konserwantem to etylortęć, która jest metabolizowana i wydalana w ciągu maksymalnie kilku dni z organizmu. Natomiast rtęć w pożywieniu (np. rybach) to metylortęć, która się w organizmie odkłada.

Bo szczepionki powodują autyzm... Naprawdę? No nie sądzę... Pierwsze objawy autyzmu można zaobserwować po 12 miesiącu życia dziecka, zazwyczaj nasilenie następuje około 13-18 miesiąca, czyli akurat w czasie gdy podaje się szczepionkę MMR (którą właśnie środowiska antyszczepionkowe wiążą z autyzmem). Jak wiadomo, po podaniu szczepionki rodzice bardziej obserwują swoje dziecko - sama też tak robię. I często wówczas zauważają autystyczne zachowania. Tym bardziej, że szczepionka może je trochę nasilić. Lecz u zdrowego dziecka autyzmu nie wywoła! Jest to mit, który ciągnie się przez lata i jest wykorzystywany przez ruchy antyszczepionkowe... 

Bo inni szczepią, więc moje dziecko nie musi być zaszczepione... Super, Twoje dziecko będzie pasożytem immunologicznym! A co jeśli inni rodzice dzieci ze żłobka czy przedszkola mają takie samo podejście? 

Te choroby już prawie nie występują, więc po co mam szczepić moje dziecko... A zastanawiałaś/łeś się dlaczego prawie nie występują? Tak! Nie występują, bo dzięki szczepionkom udało się je wyeliminować. Jeśli przestaniemy szczepić dzieci to te choroby wrócą. Już teraz słychać o ogniskach odry i krztuśca tam gdzie najwięcej rodziców rezygnuje ze szczepień. Ciekawy artykuł o epidemii odry w USA oraz ze statystykami z Polski pojawił się wczoraj na Gazeta.pl.

Owszem, są choroby, przed którymi szczepionki w 100% nie chronią, i które nie niosą ze sobą niebezpieczeństw dla zdrowia i życia lub ryzyko to jest bardzo małe. Takim przykładem może być np. grypa, której wirus ciągle mutuje. I rzeczywiście tu można się zastanawiać czy szczepić czy też nie. Lecz jeśli chodzi o szczepienia znajdujące się w kalendarzu szczepień jako obowiązkowe to tu według mnie dyskusji nie powinno być. Jeśli dziecko jest urodzone o czasie i jest zdrowe powinno zostać zaszczepione.

Owszem zdarzają się przypadki wystąpienie NOP (niepożądany odczyn poszczepienny), lecz tak samo dziecko może mieć niepożądaną reakcję po podaniu Paracetamolu na obniżenie gorączki lub nawet witaminy D. Każda szczepionka, podobnie jak inne leki ma swoje przeciwwskazania i może mieć skutki uboczne. Jednak występują one na tyle rzadko, że korzyści z podania szczepionki zdecydowanie je przewyższają. Ważne też jest prawidłowe podanie szczepionki i to by dziecko w tym czasie było zdrowe (aby nie nadwyrężać zbytnio układu immunologicznego).

Co innego jeśli mamy w domu wcześniaka. Tu oczywiście też nie powinno być mowy o rezygnacji ze szczepień, ale cały cykl powinien być ustalany z lekarzem indywidualnie. Tak by nie zaszkodzić dziecku i jego układowi immunologicznemu i by szczepienia działały. To samo dotyczy dzieci, które w czasie, gdy powinny przyjąć szczepionkę chorują - powinno się odczekać co najmniej 2 tygodnie od pełnego wyzdrowienia. 
Inaczej też wygląda sprawa dzieci, które ze względów zdrowotnych nie powinny przyjmować niektórych szczepień, np. miały silną reakcję NOP na szczepionkę zawierającą krztusiec, są uczulone na któryś ze składników szczepionki lub są przewlekle chore i choroba ta wyklucza dane szczepienie. Tu rodzice powinni współpracować z lekarzem i ośrodkiem epidemiologicznym i razem decydować o szczepieniu lub nie.

Jednak jeśli dziecko jest zdrowe to powtórzę to jeszcze raz: powinno być szczepione zgodnie z kalendarzem szczepień.

My oczywiście Mię szczepimy. Wszystkie szczepienia obowiązkowe przeszła zgodnie z kalendarzem szczepień (jedynie z powodu wyjazdu i choroby miała o 2 miesiące opóźnioną ostatnią dawkę Infanrix) oraz dodatkowo została zaszczepiona przeciwko pneumokokom.

Dla wszystkich, którzy ciągle nie wierzą w szczepionki i uważają, że ruchy antyszczepionkowe mają rację polecam ten artykuł (klik). Jennifer Raff ładnie tłumaczy (wraz z przypisami i linkami do medycznych opracowań) jak ruchy antyszczepionkowe okłamują ludzi.

I rzeczywiście, na stronach antyszczepionkowych brak faktów, brak opracowań medycznych, a coś co oni nazywają faktami jest pełne emocji i wyssane z palca (nie ma poparcia medycznego). Takie strony są jak sekta, wpływają na emocje, wzbudzają poczucie winy, robią pranie mózgu, a gdy ktoś poprosi o popierające je artykuły medyczne zostaje zaatakowany emocjonalnym bełkotem i dyskusja jest kończona.

Przeczytajcie to co napisała Jennifer Raff tutaj (klik).

Dodane 25.02.2015:
W Niemczech 18 lutego zmarło na odrę 1,5 roczne dziecko. 


Fala zachorowań rozpoczęła się w Berlinie już w październiku 2014 r. Do 23 lutego zarejestrowano 574 przypadki tej choroby. Jedna ze szkół w dzielnicy Lichtenberg w poniedziałek została zamknięta ze względów profilaktycznych.
Lekarze są zdania, że przyczyną obecnej już prawie epidemii odry jest to, że coraz mniej dzieci poddawanych jest szczepieniom.

Źródło cytatu: Tokfm.pl

Mogą Ci się spodobać:

0 komentarze